
Zanim zapłacisz za nowy projekt strony, warto wiedzieć, co tak naprawdę wymaga zmiany. Może okazać się, że problem leży w szybkości, a nie wyglądzie. Albo że strona ma ruch, ale brakuje jednego wyraźnego przycisku. Audyt strony internetowej zajmuje około 30 minut, jeśli wiesz, gdzie patrzeć. Poniżej znajdziesz checklistę, którą możesz przejść samodzielnie. Zero zbędnych teorii, same konkrety.
Po co robić audyt strony?
Najczęstszy błąd, który widzę przed przebudową strony, to decyzja oparta na przeczuciu. Właściciel firmy patrzy na swoją stronę i myśli: “wygląda przestarzale, trzeba zrobić nową”. Wydaje na to kilka do kilkunastu tysięcy złotych. Nowa strona wygląda lepiej, ale konwersje są takie same jak przed redesignem.
Dlaczego? Bo problem nie leżał w wyglądzie. Leżał w treści, strukturze albo szybkości. Tego nie widać gołym okiem, ale widać to w danych.
Audyt strony www daje Ci twarde liczby zamiast wrażeń. Dzięki niemu wiesz, które elementy działają i nie wymagają zmiany, a które naprawdę blokują wyniki. To przekłada się na konkretne oszczędności: nie zmieniasz rzeczy, które są w porządku. Inwestujesz tylko tam, gdzie to ma sens.
Dobrze przeprowadzony audyt SEO strony potrafi też odkryć błędy, o których nie miałeś pojęcia: duplikaty treści, nieindeksowane podstrony, zepsute linki czy formularze, które na telefonie po prostu nie działają.
Checklista audytu strony (6 obszarów)
1. Szybkość i wydajność
Szybkość strony to pierwszy obszar, który warto sprawdzić. Google traktuje ją jako sygnał rankingowy, a użytkownicy zamykają zakładkę, jeśli strona ładuje się dłużej niż trzy sekundy. Na telefonie ta granica jest jeszcze niższa.
Narzędzie do sprawdzenia: pagespeed.web.dev. Wklej adres strony i sprawdź wyniki osobno dla urządzeń mobilnych i desktopowych. Narzędzie mierzy trzy wskaźniki Core Web Vitals:
- LCP (Largest Contentful Paint) – czas do załadowania największego elementu widocznego na ekranie. Powinien być poniżej 2,5 sekundy.
- CLS (Cumulative Layout Shift) – stabilność układu strony podczas ładowania. Elementy, które “skaczą” po ekranie, podnoszą ten wskaźnik. Wynik powinien być poniżej 0,1.
- INP (Interaction to Next Paint) – responsywność strony na działania użytkownika, czyli kliknięcia i tapnięcia. Poniżej 200 ms to dobry wynik.
Co robić, jeśli wynik spada poniżej 50 punktów? Zacznij od zdjęć – nieoptymalizowane pliki graficzne to najczęstsza przyczyna wolnej strony. Sprawdź też, ile wtyczek działa w tle (dotyczy WordPressa) i czy strona korzysta z cache. W wielu przypadkach sama optymalizacja obrazów poprawia wynik o kilkanaście punktów.
2. SEO techniczne
Audyt SEO strony to nie tylko frazy kluczowe. To przede wszystkim sprawdzenie, czy Google w ogóle może poprawnie przeczytać i zaindeksować Twoją stronę.
Zacznij od Google Search Console. To darmowe narzędzie, które pokazuje, jak Google widzi Twoją stronę. Sprawdź zakładkę “Strony” – ile podstron jest zaindeksowanych, a ile ma błędy i dlaczego.
Co sprawdzić ręcznie:
- Meta tytuły i opisy – czy każda podstrona ma unikalny tytuł i opis? Zduplikowane meta tagi to sygnał dla Google, że nie wiesz, która podstrona jest ważniejsza.
- H1 – na każdej podstronie powinien być dokładnie jeden nagłówek H1. Brak H1 albo kilka H1 na jednej stronie to częsty błąd.
- sitemap.xml – wejdź na twojadomena.pl/sitemap.xml. Plik powinien istnieć i zawierać listę podstron. Jeśli go nie ma, Google może mieć problem z indeksacją.
- robots.txt – wejdź na twojadomena.pl/robots.txt. Sprawdź, czy plik nie blokuje przypadkowo ważnych sekcji strony. To zdarza się częściej niż myślisz, szczególnie po migracji na nowy serwer.
- Błędy 404 – Google Search Console pokazuje listę adresów URL, które zwracają błąd “strony nie znaleziono”. Każdy taki błąd to potencjalnie utracona pozycja i frustracja użytkownika.
- Canonical tags – jeśli ta sama treść jest dostępna pod różnymi adresami (np. z www i bez www), tagi canonical wskazują Google, który adres jest właściwy.
Jeden błąd w robots.txt potrafi wyrzucić całą stronę z wyników Google. Warto to sprawdzić, zanim zainwestujesz w cokolwiek innego.
3. Treść i content
Treść to obszar, który właściciele firm najczęściej pomijają podczas audytu. A to właśnie treść decyduje o tym, czy klient zostaje na stronie, czy odchodzi.
Zacznij od testu pięciu sekund. Wejdź na swoją stronę główną jakbyś widział ją po raz pierwszy. Czy po pięciu sekundach wiesz dokładnie, czym zajmuje się ta firma i komu pomaga? Jeśli musisz czytać dłużej, żeby to zrozumieć, klient już dawno zamknął zakładkę.
Kolejna kwestia to aktualność. Treści sprzed kilku lat, nieaktualne cenniki, oferty, które już nie istnieją – to sygnał niedbałości, który działa na niekorzyść firmy. Sprawdź każdą podstronę i zaznacz, co wymaga odświeżenia.
Oceń też, czy treści odpowiadają na realne pytania klientów. Czy jest blog? Czy są FAQ? Strony bez sekcji pytań i odpowiedzi tracą podwójnie: nie pojawiają się w wynikach na pytania z długim ogonem i nie usuwają obiekcji potencjalnych klientów.
Prosty test z pomocą AI: skopiuj treść ze swojej strony głównej i wklej do ChatGPT z pytaniem “czy ta strona wygląda na eksperta w [Twoja branża]?”. Odpowiedź często jest zaskakująca. Jeśli AI nie jest w stanie jednoznacznie określić, czym zajmuje się firma, klienci również będą mieli ten problem.
4. Konwersja (CRO)
Możesz mieć świetne SEO i szybką stronę, ale jeśli odwiedzający nie kontaktują się z Tobą, cały wysiłek idzie na marne. Audyt konwersji sprawdza, czy strona faktycznie prowadzi użytkownika do działania.
Zacznij od liczenia CTA (wezwań do działania). Ile jest przycisków “skontaktuj się”, “zamów” albo “umów konsultację”? Jeśli na stronie głównej nie ma ani jednego wyraźnego CTA widocznego bez przewijania, to jest konkretny problem do naprawy. Jeśli jest ich dziesięć i wszystkie wyglądają tak samo, klient nie wie, które jest ważniejsze.
Sprawdź, gdzie są formularze kontaktowe. Formularz zakopany na podstronie “kontakt” po pięciu kliknięciach to formularz, który prawie nikt nie wypełnia. Powinien być dostępny w kluczowych miejscach strony.
Zweryfikuj trust signals: czy są widoczne opinie klientów z imionami, nazwami firm? Czy są certyfikaty lub logotypy znanych partnerów? Czy jest cokolwiek, co potwierdza wiarygodność firmy zanim klient podejmie decyzję o kontakcie?
Do głębszej analizy użyj Microsoft Clarity. To darmowe narzędzie nagrywa sesje użytkowników i tworzy heatmapy, które pokazują, gdzie ludzie klikają i gdzie przestają czytać. Często jeden rzut oka na nagrania wyjaśnia, dlaczego konwersje są niskie.
5. Mobile i UX
Ponad połowa ruchu na większości stron pochodzi z telefonów. A mimo to strony mobilne wciąż są traktowane po macoszemu. Audyt strony przed redesignem powinien obejmować dokładny test na prawdziwym urządzeniu mobilnym, nie tylko w trybie podglądu w przeglądarce desktopowej. DevTools w Chrome to przydatne narzędzie, ale nie zastąpi sprawdzenia na prawdziwym ekranie.
Co sprawdzić na telefonie:
- Czy tekst jest czytelny bez przybliżania? Zbyt małe fonty to jeden z najczęstszych błędów na stronach mobilnych.
- Czy przyciski i linki są wystarczająco duże, żeby kliknąć palcem bez pomyłki? Zalecany rozmiar to minimum 44×44 piksele.
- Czy formularze działają prawidłowo? Czy klawiatura mobilna pojawia się automatycznie? Czy pola są odpowiednio szerokie?
- Czy nawigacja jest czytelna? Menu hamburgerowe powinno być widoczne i łatwe w obsłudze.
- Czy elementy nie zachodzą na siebie? Zwróć uwagę na bannery, pop-upy i sticky bar’y – na telefonie często zakrywają treść i są trudne do zamknięcia.
Przejdź przez stronę jak nowy użytkownik: od strony głównej do formularza kontaktowego. Licz kliknięcia. Jeśli potrzebujesz więcej niż trzech, warto zastanowić się nad uproszczeniem ścieżki.
6. AI-readiness
To obszar, który jest coraz ważniejszy, a większość stron go całkowicie ignoruje. Dziś wiele osób zamiast wpisywać zapytania w Google, zadaje pytania bezpośrednio asystentom AI. ChatGPT, Perplexity, Google AI Overviews – wszystkie te narzędzia sięgają po treści z konkretnych stron. Strona, która nie jest zoptymalizowana pod kątem AI, jest po prostu niewidoczna w tym kanale.
Co sprawdzić:
- Dane strukturalne (schema.org) – czy strona ma wdrożone znaczniki strukturalne dla artykułów, FAQ lub danych organizacji? To pomaga algorytmom zrozumieć, co zawiera dana strona.
- FAQ z konkretnymi pytaniami i odpowiedziami – treści w formacie pytanie-odpowiedź są chętnie cytowane przez AI. Jeśli ich nie masz, tracisz szansę na pojawienie się w odpowiedziach generowanych przez modele językowe.
- Cytowalność treści – czy strona zawiera konkretne fakty, liczby, definicje? Ogólnikowe treści w stylu “oferujemy kompleksowe usługi” nie są cytowane przez AI. Konkretna liczba, konkretne twierdzenie, konkretna definicja – to jest to, po co AI sięga.
- robots.txt a boty AI – sprawdź, czy plik robots.txt nie blokuje botów takich jak GPTBot (OpenAI) lub Google-Extended. Jeśli blokujesz te boty, Twoja strona nie będzie brana pod uwagę jako źródło w odpowiedziach AI.
AI-readiness to nie futurystyczny temat. To coś, co wpływa na widoczność strony już teraz.
Ile kosztuje profesjonalny audyt strony?
Masz kilka opcji w zależności od potrzeb i budżetu.
Darmowy audyt samodzielny – to właśnie ta checklista. Zajmuje około 30 minut i pozwala wykryć większość typowych problemów. Wymaga tylko konta w Google Search Console i dostępu do PageSpeed Insights.
Podstawowy audyt agencyjny – kosztuje zazwyczaj od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych w zależności od zakresu i wielkości strony. Obejmuje przegląd SEO technicznego i UX, zakończony raportem PDF z listą rekomendacji.
Zaawansowany audyt – zawiera pełną analizę SEO, CRO, technikaliów, AI-readiness i priorytyzację rekomendacji według potencjalnego wpływu na wyniki. Taki audyt jest szczególnie wartościowy, gdy strona ma spory ruch, ale mało konwersji.
Kiedy warto zapłacić za audyt? Przede wszystkim przed redesignem – żeby wiedzieć, co naprawdę wymaga zmiany i nie wyrzucić przypadkowo elementów, które działają. Również wtedy, gdy wdrażasz nową stronę i chcesz zacząć z właściwą bazą. I wtedy, gdy ruch rośnie, ale zapytań brak – to najczęstszy sygnał, że coś blokuje konwersje.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje audyt strony internetowej?
Samodzielny audyt nic nie kosztuje. Potrzebujesz darmowych narzędzi: Google Search Console, PageSpeed Insights i Microsoft Clarity. Profesjonalny audyt zlecony agencji kosztuje od kilkuset złotych za podstawowy raport do kilkunastu tysięcy za pełną, zaawansowaną analizę z rekomendacjami priorytetowymi. Cena zależy od zakresu i wielkości strony.
Jak często robić audyt strony?
Podstawowy audyt warto robić raz na kwartał. Głębszy przegląd – raz w roku albo przed każdą większą zmianą na stronie. Strony, które prowadzą kampanie reklamowe lub aktywnie budują pozycje w Google, powinny monitorować kluczowe wskaźniki na bieżąco – to zresztą jeden z powodów, dla których część firm zamiast pojedynczego audytu wybiera stałą opiekę nad stroną WordPress.
Czy mogę zrobić audyt strony samodzielnie?
Tak. Checklista w tym artykule obejmuje sześć kluczowych obszarów, które możesz sprawdzić bez wiedzy technicznej. Wystarczy konto Google i trzydzieści minut. Pewne rzeczy, jak analiza struktury danych czy diagnoza złożonych problemów z indeksacją, mogą wymagać pomocy specjalisty, ale podstawowy przegląd jest w zasięgu każdego.
Co powinien zawierać audyt SEO?
Dobry audyt SEO strony sprawdza indeksację w Google Search Console, meta tagi, strukturę nagłówków, szybkość ładowania, linki wewnętrzne i zewnętrzne, sitemap, robots.txt oraz jakość i aktualność treści. Część agencji dodaje też analizę fraz kluczowych i porównanie z konkurencją. Im więcej obszarów, tym dokładniejszy obraz tego, co naprawdę blokuje widoczność strony.
Czy audyt strony jest potrzebny przed redesignem?
Tak, i to jest jeden z najlepszych momentów na audyt strony przed redesignem. Bez niego ryzykujesz wyrzucenie elementów, które dobrze działają i wypracowały pozycje w Google. Audyt daje Ci listę rzeczy do zachowania, rzeczy do naprawy i rzeczy, które możesz spokojnie pominąć w nowym projekcie. To oszczędność czasu i pieniędzy.
Chcesz priorytetyzowaną listę napraw zamiast surowych danych z narzędzi?
Strategiczny audyt strony WordPress od Webly Mate przechodzi przez wszystkie sześć obszarów z tej checklisty i dodaje rekomendacje dopasowane do Twojej branży i celu strony – zamiast listy metryk dostajesz konkretny plan, co naprawić najpierw.
━━━━━━━
━━━ ━━━━ ━━
━━━━ ━━━ ━━━
━━ ━━━━ ━
━━━━ ━━━

Cześć, tu Daniel. Na co dzień w Webly Mate zamieniam techniczny chaos w poukładane biznesy na WordPressie. Tutaj dzielę się tym, co sprawdziłem w boju – o stronach, lejkach i automatyzacji. Mówiąc wprost: piszę o tym, jak sprawić, żeby technologia zarabiała na Ciebie, a nie odwrotnie.


