Google pisze, że nie indeksuje Twoich stron. Po optymalizacji SEO to zwykle zamierzone

Najkrótsza możliwa odpowiedź

Mail „Nowe przyczyny uniemożliwiają indeksowanie stron” wymienia zwykle dwie pozycje: Nie znaleziono (404) oraz Strona wykluczona za pomocą tagu „noindex.

W sklepie na WordPressie i WooCommerce oba te stany są najczęściej poprawne i zamierzone. Koszyk, kasa i panel klienta mają nie być w Google. Adres, który zwraca 404, bywa po prostu stroną, którą skasowałeś i miałeś skasować.

Raport indeksowania nie jest listą usterek. To lista adresów, których Google nie ma w indeksie, razem z powodem. Twoim zadaniem nie jest wyzerowanie tej listy, tylko sprawdzenie, czy nie ma na niej adresu, na którym Ci zależy.

Dotyczy to także trzeciej pozycji, która potrafi przestraszyć najbardziej, bo w sklepie obejmuje tysiące adresów: „alternatywna strona zawierająca prawidłowy tag strony kanonicznej”. Wbrew nazwie to komunikat o tym, że wszystko działa poprawnie.

Poniżej dwie rzeczy, których nie znajdziesz w innych polskich poradnikach: gotowa lista adresów sklepu, które mają być poza indeksem, oraz najczęstsza realna przyczyna nagłego skoku liczby 404, czyli migracja.

Dlaczego ten mail przyszedł akurat teraz

Warto zrozumieć mechanikę, bo oszczędza paniki. Google nie wysyła tego maila, gdy coś się psuje. Wysyła go, gdy pojawia się nowa przyczyna niezaindeksowania, której wcześniej w tej witrynie nie widział.

Dlatego te maile przychodzą seriami po zmianach: po uruchomieniu sklepu, po migracji, po zmianie hostingu, po instalacji wtyczki SEO, po skasowaniu kilku podstron. Zmiana wywołuje przegląd, przegląd wywołuje maila.

Jeśli w tym samym tygodniu dostałeś też maile o „opisach produktów” albo „informacjach o sprzedawcy”, to inna sprawa, choć wygląda podobnie. Tamte dotyczą sposobu wyświetlania wyniku i zwykle nie wymagają żadnej reakcji. Rozpisaliśmy je w osobnym tekście o mailach o danych produktu.

Cały raport, nie tylko dwie pozycje z maila

Mail wymienia zwykle jedną albo dwie przyczyny, ale w samym raporcie znajdziesz kilkanaście statusów. Warto znać całą mapę, bo połowa z nich brzmi groźnie, a opisuje stan poprawny. Poniżej nazwy dokładnie takie, jakie zobaczysz w polskiej wersji Search Console.

Statusy, które zwykle nie wymagają żadnego działania

Status w raporcieCo naprawdę znaczy
Alternatywna strona zawierająca prawidłowy tag strony kanonicznejZnalazł się duplikat, ale poprawnie wskazuje wersję główną. To jest potwierdzenie, że konfiguracja działa, patrz osobna sekcja niżej
Strona zawierająca przekierowanieAdres przekierowuje gdzie indziej, więc indeksowany jest cel, nie on. Tak działa każde poprawne przekierowanie 301
URL zawiera tag „noindex”Ty (albo Twoja wtyczka) poprosiłeś o wykluczenie. Poprawne, o ile chodzi o adresy z tabeli w następnej sekcji
Nie znaleziono (404)Pod adresem nic nie ma. Poprawne, jeśli strona miała zniknąć
Strona wykryta, obecnie niezindeksowanaGoogle wie o adresie, ale jeszcze go nie odwiedził. Zwykle kwestia czasu

Statusy, które warto sprawdzić

Status w raporcieCo naprawdę znaczyKiedy reagować
Duplikat, użytkownik nie oznaczył strony kanonicznejGoogle znalazł kilka wersji tej samej treści i sam wybrał główną, bo Ty nie wskazałeśgdy wybrał inaczej, niż chcesz
Duplikat, wyszukiwarka Google wybrała inną stronę kanoniczną niż użytkownikWskazałeś wersję główną, ale Google się z Tobą nie zgodziłzawsze warto sprawdzić, to sygnał, że dwie strony są zbyt podobne
Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowanaGoogle był, przeczytał i na razie nie wziął do indeksuprzy pojedynczych adresach to normalne, przy wielu to sygnał o jakości treści
Pozorny błąd 404Strona pokazuje komunikat „nie znaleziono”, ale serwer zwraca kod 200zawsze, to błąd konfiguracji
URL zablokowany przez plik robots.txtZablokowałeś robotowi wejściegdy dotyczy stron, które mają być widoczne
Strona zindeksowana, ale zablokowana przez plik robots.txtAdres trafił do wyników mimo blokady, bo prowadzą do niego linki. Google nie widzi treści, więc wynik wygląda ubogozawsze, blokadę zamień na noindex

Statusy, które są realnym błędem

StatusCo się dzieje
Błąd serwera (5xx)Serwer nie odpowiedział poprawnie. Przy nawrotach to temat na rozmowę z hostingiem
Błąd przekierowaniaPętla przekierowań albo zbyt długi łańcuch
Strona zablokowana z powodu nieautoryzowanego żądania (401) i zabronionego dostępu (403)Robot dostał odmowę. Poprawne dla panelu klienta, błędne dla strony, która ma być publiczna

Jeśli przy okazji chcesz zrozumieć, skąd biorą się błędy serwera i jak je czytać u siebie, mamy o tym osobny tekst: jak czytać logi błędów WordPressa i WooCommerce.

„Alternatywna strona zawierająca prawidłowy tag kanoniczny”, czyli status, który straszy najbardziej niepotrzebnie

To zdecydowanie najczęściej mylona pozycja w całym raporcie i dlatego dostaje własną sekcję. Nazwa sugeruje, że coś jest alternatywne, czyli gorsze, i że strona „nie została zindeksowana”. W rzeczywistości ten status znaczy: znaleźliśmy duplikat, on poprawnie wskazuje wersję główną, i właśnie dlatego indeksujemy tę główną zamiast niego.

To jest komunikat o sukcesie zapisany językiem problemu.

Skąd w sklepie bierze się tyle duplikatów

Sklep na WooCommerce generuje warianty adresów samoczynnie, bez niczyjej decyzji. Najczęstsze źródła:

  • stronicowanie kategorii, czyli /kategoria/page/2/ i dalsze,
  • sortowanie i filtrowanie, czyli ?orderby=price, ?filter_kolor=, każda kombinacja to osobny adres,
  • warianty produktu, gdy wybór rozmiaru czy koloru dokleja parametr do adresu,
  • parametry śledzenia z kampanii i reklam, ?utm_source=, ?gclid=,
  • wersje z www i bez, jeśli obie odpowiadają,
  • ten sam produkt w kilku kategoriach, gdy struktura adresów zawiera kategorię.

Przy sklepie z dwustoma produktami takich wariantów potrafią być tysiące. Widok „alternatywna strona z prawidłowym tagiem kanonicznym” z liczbą w tysiącach to najczęściej dowód, że tag kanoniczny robi dokładnie to, co ma robić.

Kiedy canonical wymaga Twojej uwagi

Alarm zapala się przy dwóch innych statusach, nie przy tym powyżej.

„Duplikat, użytkownik nie oznaczył strony kanonicznej” znaczy, że nie wskazałeś wersji głównej i Google wybrał sam. Zwykle wybiera dobrze. Sprawdź, czy wybrał ten adres, który chcesz promować, narzędziem „Sprawdzenie adresu URL”, w sekcji o stronie kanonicznej wybranej przez Google.

„Duplikat, wyszukiwarka Google wybrała inną stronę kanoniczną niż użytkownik” to sytuacja, w której Ty wskazałeś jedną stronę, a Google uznał inną za ważniejszą. To najciekawszy sygnał w całym raporcie, bo mówi coś o treści, nie o technice: dwie Twoje strony są dla wyszukiwarki tak podobne, że nie widzi sensu trzymać obu. W sklepie zdarza się to przy niemal identycznych produktach różniących się jednym parametrem, a na stronie usługowej przy podstronach opisujących wariacje tej samej usługi. Rozwiązaniem nie jest wtedy poprawka tagu, tylko decyzja: albo strony realnie się od siebie różnią, albo powinna zostać jedna.

Ten drugi przypadek to już temat struktury serwisu, a nie ustawień. Rozpisaliśmy go w tekście o hierarchii i strukturze strony internetowej, a kwestię tego, co w ogóle powinno trafić do mapy witryny, w tekście o mapie strony i sitemapie XML.

Noindex, czyli lista adresów, które mają być poza Google

To jest część, dla której powstał ten wpis. Sklep na WooCommerce ma z natury kilkanaście typów adresów, które nie powinny trafić do wyszukiwarki. Nie dlatego, że są złe, tylko dlatego, że nikt ich nie szuka w Google i nie da się na nie wejść z sensem z wyniku wyszukiwania.

Typ adresuTypowy slugMa być w indeksie?Dlaczego
Koszyk/koszyk/, /cart/niepusty dla każdego, kto wejdzie z Google
Kasa, zamówienie/zamowienie/, /checkout/nieformularz płatności, zero wartości w wyniku
Potwierdzenie zamówienia/zamowienie/otrzymane/, /order-received/niedotyczy jednej transakcji, bywa wrażliwe
Panel klienta/moje-konto/, /my-account/nietreść za logowaniem
Logowanie i rejestracjapodstrony /moje-konto/niejak wyżej
Wyniki wyszukiwania w sklepie/?s=, /szukaj/nienieskończona liczba wariantów
Adresy z filtrami i sortowaniem?orderby=, ?filter_niete same produkty w wielu adresach
Koszyk i kasa w wersji blokowejzależnie od konfiguracjiniejak wyżej
Strony tagów produktów/tag-produktu/zwykle nienajczęściej powielają kategorie
Załączniki mediów/?attachment_id=niepojedyncze zdjęcie jako osobna strona
Polityka prywatności, regulamin/regulamin/do decyzjizwykle zostawiamy w indeksie, ale to nie strata, gdy ich nie ma
Strony produktów/produkt/...takto jest Twój towar
Kategorie produktów/kategoria-produktu/...taknajczęstsze wejście z wyszukiwarki
Strona sklepu/sklep/takpunkt wejścia
Wpisy blogowe i strony ofertoweróżnetakto buduje ruch

Jak z tego korzystać: otwórz w Search Console raport indeksowania, wejdź w pozycję „Strona wykluczona za pomocą tagu noindex” i porównaj listę adresów z tabelą wyżej. Jeśli wszystko z listy Google mieści się w wierszach oznaczonych „nie”, sprawa jest zamknięta i nie ruszasz niczego.

Alarm zapala się dopiero wtedy, gdy w tym raporcie zobaczysz stronę produktu, kategorię, wpis blogowy albo stronę ofertową.

A jeśli sprzedajesz przez koszyk zewnętrzny

Tabela wyżej dotyczy sklepu, w którym transakcja odbywa się na Twojej domenie. Jeśli sprzedajesz przez zewnętrzny koszyk, gdzie kasa stoi na domenie dostawcy (w Polsce najczęściej EasyCart, poza tym Gumroad czy linki płatności Stripe), sytuacja wygląda inaczej i warto to rozumieć, zanim porównasz swój raport z cudzym.

Czego nie zobaczysz w raporcie: koszyka, kasy, potwierdzenia zamówienia ani panelu klienta, bo tych stron po prostu nie ma na Twojej domenie. Twój raport indeksowania będzie znacznie krótszy niż raport sklepu na WooCommerce i to jest stan normalny, nie dowód lepszej konfiguracji.

Na co za to uważać:

  • Strona z podziękowaniem po powrocie z kasy. Jeśli dostawca koszyka odsyła kupującego na Twój adres typu /dziekujemy/, ta strona nie ma czego szukać w wyszukiwarce. Warto ją wyłączyć z indeksu, bo w wynikach wygląda jak pusta strona bez kontekstu.
  • Strony dostępu do produktu po zakupie. Jeśli materiały udostępniasz pod własnym adresem, upewnij się, że nie są jednocześnie publicznie dostępne i zaindeksowane. To już nie jest kwestia SEO, tylko tego, komu sprzedajesz.
  • Adresy po zmianie dostawcy koszyka. Przy przejściu z jednego systemu na drugi zmieniają się linki do zakupu. Stare strony sprzedażowe, które przestały istnieć, zaczną zgłaszać się jako 404. Tu przekierowanie 301 na nową stronę sprzedażową ma pełny sens, bo użytkownik nadal szuka tego samego produktu.

Ta sama różnica architektury decyduje o tym, czy w ogóle dostajesz maile o danych produktu. Opisaliśmy ją szerzej w tekście o mailach o danych produktu, a sam wybór między własnym sklepem a platformą zewnętrzną w poradniku o sprzedaży kursów online na WordPressie albo w SaaS.

Kiedy noindex jest realną stratą

Trzy sytuacje, w których warto działać od razu.

1. Zostało włączone globalne blokowanie widoczności. WordPress ma w Ustawieniach, w sekcji Czytanie, pole „Proś wyszukiwarki o nieindeksowanie tej witryny”. Włącza się je na czas budowy strony i zapomina wyłączyć przy starcie. Efekt: cała witryna wypada z indeksu. To najczęstsza pojedyncza przyczyna dramatu przy nowych wdrożeniach, warta sprawdzenia w pierwszej kolejności.

2. Wtyczka SEO wyłączyła z indeksu cały typ treści. Yoast, Rank Math i SEOPress mają ustawienia widoczności per typ treści i per taksonomia. Przestawienie jednego przełącznika potrafi wyłączyć wszystkie produkty albo wszystkie kategorie naraz.

3. Noindex trafił do szablonu albo do nagłówka serwera. Rzadsze, ale trudniejsze do wykrycia, bo w panelu wszystko wygląda poprawnie. Tag może siedzieć w pliku motywu albo w nagłówku X-Robots-Tag wysyłanym przez serwer. Narzędzie „Sprawdzenie adresu URL” w Search Console pokazuje, co Google faktycznie odczytał.

404, czyli skąd naprawdę biorą się nieistniejące adresy

Błąd 404 znaczy tylko tyle, że pod danym adresem nic nie ma. Sam w sobie nie jest karą ani usterką. Pytanie brzmi: skąd Google wziął ten adres.

Źródło adresuCo to znaczyReakcja
Skasowany produkt albo wpisnaturalna kolej rzeczyzostaw 404, chyba że miał ruch albo linki
Zmiana adresu bez przekierowanianajczęstsza realna strataustaw przekierowanie 301 na nowy adres
Migracja albo zmiana hostingustare adresy zostały w indeksiepatrz sekcja niżej, to bywa poważne
Zmiana struktury linków bezpośrednichwszystkie stare adresy przestały istnieć narazprzekierowania hurtowe, zwykle regułą
Literówka w linku na Twojej stronieGoogle idzie za linkiem donikądpopraw link, nie adres
Link z cudzej strony do adresu, którego nigdy nie byłoktoś przepisał adres z błędemnic nie rób
Adresy skanowane przez boty (/wp-login2.php i podobne)próby ataku, nie ruchnic nie rób

Ostatnie dwa wiersze to powód, dla którego lista 404 nigdy nie będzie pusta i nie ma sensu do tego dążyć.

Migracja, czyli przypadek, który spotykamy najczęściej

Przykład z naszej praktyki, opisany bez nazwy klienta. Firma przenosi stronę na nowy hosting. Główna domena działa poprawnie, wszystko wygląda dobrze. Search Console zaczyna jednak zgłaszać serię 404.

Przyczyna leżała poza główną stroną: subdomena sklepu wciąż wskazywała na poprzedni hosting. Zwracała 404 i miała certyfikat wystawiony na domenę dostawcy hostingu zamiast na domenę klienta. Z panelu WordPressa nie dało się tego zobaczyć, bo panel dotyczy tylko nowego serwera.

Wnioski, które warto zapamiętać:

  • Sprawdzaj każdą subdomenę osobno, nie tylko domenę główną. sklep., blog., www. i wersje testowe potrafią żyć własnym życiem na starym serwerze.
  • Ostrzeżenie o certyfikacie SSL w przeglądarce przy wejściu na subdomenę to sygnał, że adres prowadzi w złe miejsce, jeszcze zanim spojrzysz w kod.
  • Po każdej migracji przejrzyj raport indeksowania po dwóch i po sześciu tygodniach. Google nie sprawdza wszystkiego od razu, więc pełny obraz pojawia się z opóźnieniem.

Co zrobić z listą w Search Console, krok po kroku

  1. Wejdź w raport Indeksowanie stron i rozwiń pozycję z maila. Zobaczysz konkretne adresy, nie samą liczbę.
  2. Posortuj mentalnie na dwie grupy: adresy, na których Ci zależy, i cała reszta. To jedyna klasyfikacja, która ma znaczenie.
  3. Dla adresów, na których Ci zależy, ustal przyczynę narzędziem „Sprawdzenie adresu URL”. Ono pokazuje, co Google faktycznie odczytał, a nie co powinno być.
  4. Napraw przyczynę, nie objaw. Przy noindex to ustawienie widoczności w panelu. Przy 404 to przekierowanie 301 na nowy adres albo przywrócenie treści.
  5. Wyczyść cache strony i CDN. Bez tego Google przy ponownej wizycie dostanie starą wersję i poprawka nie zadziała.
  6. Kliknij „Potwierdź poprawkę” i uzbrój się w cierpliwość. Weryfikacja trwa zwykle od kilku dni do dwóch tygodni.
  7. Resztę listy zostaw w spokoju i zapisz sobie gdziekolwiek, dlaczego tam jest. Za trzy miesiące przy kolejnym mailu podziękujesz sobie za tę notatkę. Jeśli chcesz przejść przez stronę szerzej niż tylko przez ten jeden raport, mamy audyt strony krok po kroku.

Dwie reakcje, które szkodzą bardziej niż sam problem

Nie zgłaszaj masowo adresów do ponownego indeksowania. Przycisk „Poproś o zindeksowanie” jest przeznaczony do pojedynczych, ważnych adresów po realnej poprawce. Klikanie go po kolei na liście dwustu pozycji nie przyspiesza niczego, a zamawianie indeksowania stron, które i tak mają zostać poza indeksem, jest pracą wykonaną przeciwko własnej konfiguracji.

Nie przekierowuj wszystkich 404 na stronę główną. To popularna „szybka naprawa”, która wygląda dobrze w raporcie i źle w rzeczywistości. Użytkownik, który klikał w link do konkretnego produktu, ląduje na stronie głównej bez wyjaśnienia i najczęściej wychodzi. Przekierowanie ma sens tylko wtedy, gdy prowadzi do treści odpowiadającej temu, czego szukał odwiedzający. W pozostałych przypadkach lepsza jest porządna strona 404 z wyszukiwarką i linkami do kategorii.

Jak my z tym pracujemy

Kolejność mamy taką samą jak przy każdym innym komunikacie z Search Console. Najpierw sprawdzamy w Search Console konkret, którego dotyczy zgłoszenie, i rozstrzygamy, czy to w ogóle jest problem. Potem patrzymy, jakich adresów dotyczy, i tu przy komunikatach o indeksowaniu najczęściej sprawa się kończy, bo okazuje się, że zgłoszone „błędy” to nasze celowe działanie, które zawęża Google do konkretnych podstron. Wyłączenie koszyka, kasy i panelu klienta z indeksu jest u nas elementem standardowego wdrożenia, więc gdy Google o nich przypomina, potwierdza tylko, że konfiguracja działa.

Dopiero gdy problem dotyczy prawdziwych stron, wchodzimy w ustawienia SEOPressa w WordPressie i je poprawiamy, czyścimy cache, a w Search Console klikamy sprawdzenie poprawek przez Google. Jeśli trzeba zweryfikować, czy zmiana jest już w kodzie, sprawdzamy to osobno, zamiast czekać na kolejny raport.

Przy migracjach mamy jeden nawyk, który wziął się z realnych zgłoszeń: sprawdzamy subdomeny osobno od domeny głównej. Najbardziej mylące 404 nie pochodzą z WordPressa, tylko z adresów, które wciąż wskazują na poprzedni hosting, podczas gdy w panelu wszystko wygląda poprawnie.

Kiedy nasze podejście nie jest dla Ciebie: jeśli oczekujesz, że raport indeksowania będzie pusty, nie dogadamy się. On nigdy nie będzie pusty i dążenie do tego jest kupowaniem sobie spokoju za realne pieniądze. Jeśli na liście nie ma adresów, na których Ci zależy, najlepszą decyzją jest nie robić nic.

Podsumowanie

  1. Raport indeksowania to lista adresów spoza indeksu wraz z powodem, a nie lista usterek do wyzerowania.
  2. W sklepie WooCommerce kilkanaście typów adresów ma być poza Google i przypomnienie o nich potwierdza, że konfiguracja działa.
  3. Alarm zapala się dopiero wtedy, gdy w raporcie pojawia się produkt, kategoria, wpis albo strona ofertowa.
  4. Najczęstsza realna przyczyna nagłego skoku 404 to migracja, a najbardziej mylące adresy pochodzą z subdomen wiszących na starym hostingu.
  5. Dwie nadgorliwe reakcje szkodzą bardziej niż sam problem: masowe zgłaszanie do indeksowania i przekierowanie wszystkiego na stronę główną.
  6. „Alternatywna strona zawierająca prawidłowy tag kanoniczny” to komunikat o sukcesie, zapisany językiem problemu. Uwagi wymagają dwa inne statusy canonical, opisane wyżej.
  7. Ten mail jest ważniejszy od maili o danych produktu, bo dotyczy obecności w wyszukiwarce, a nie wyglądu wyniku.

Nie wiesz, czy na tej liście jest coś ważnego?

Prześlij nam treść komunikatu albo daj dostęp do Search Console. Sprawdzimy, czy wśród zgłoszonych adresów są takie, na których Ci zależy, i powiemy wprost, co z tego wymaga pracy, a co jest normalnym stanem sklepu.

Jeśli dopiero planujesz przenosiny strony na nowy hosting, napisz do nas zanim ruszysz. Większość 404 po migracji powstaje w kilkanaście minut i naprawia się przez wiele tygodni.

FAQ

Czy błędy 404 obniżają pozycję strony w Google?

Sam fakt, że pod jakimś adresem nic nie ma, nie jest sygnałem negatywnym. Realna strata pojawia się wtedy, gdy zniknął adres, który miał ruch albo linki z innych stron, i nikt nie ustawił przekierowania.

Mam kilkaset 404 z adresów, których nigdy nie miałem. Co to?

Najczęściej boty skanujące typowe ścieżki logowania i wtyczek. To nie jest ruch i nie jest to Twój problem SEO. Jeśli takich prób jest bardzo dużo, to raczej temat na rozmowę o zabezpieczeniu strony niż o indeksowaniu.

Usunąłem produkt. Zostawić 404 czy zrobić przekierowanie?

Jeśli produkt nie wróci i nie miał ruchu, zostaw 404. Jeśli miał ruch albo linki, przekieruj na najbliższy zamiennik lub na kategorię. Nie na stronę główną.

Google pokazuje noindex, a ja nigdzie nie widzę takiego ustawienia.

Sprawdź trzy miejsca po kolei: Ustawienia, Czytanie w WordPressie, ustawienia widoczności we wtyczce SEO, a na końcu nagłówek X-Robots-Tag po stronie serwera. Narzędzie „Sprawdzenie adresu URL” pokaże, co Google faktycznie odczytał.

Mam kilka tysięcy adresów w „alternatywna strona zawierająca prawidłowy tag strony kanonicznej”. To źle?

Nie, i to najczęściej mylona pozycja w całym raporcie. Ten status znaczy, że duplikaty poprawnie wskazują wersję główną i dlatego indeksowana jest ona, a nie one. W sklepie z filtrami i stronicowaniem takich adresów są zwykle tysiące i to jest stan prawidłowy.

Google wybrał inną stronę kanoniczną niż ja. Jak go przekonać?

Zwykle nie chodzi o przekonywanie, tylko o treść. Ten status oznacza, że dwie Twoje strony są dla wyszukiwarki tak podobne, że nie widzi sensu trzymać obu. Zamiast walczyć tagiem, sprawdź, czym te strony realnie się różnią. Jeśli niczym istotnym, zostaw jedną.

Ile czeka się na zniknięcie pozycji z raportu?

Zwykle od kilku dni do dwóch tygodni po potwierdzeniu poprawki, ale przy większych witrynach bywa dłużej. Google musi odwiedzić każdy adres ponownie.

Dostałem ten mail razem z mailami o opisach produktów. Co robić najpierw?

Najpierw ten. Indeksowanie decyduje o tym, czy strona w ogóle jest w wyszukiwarce. Dane produktu decydują tylko o tym, jak wygląda wynik. To pierwsze bywa realnym problemem, to drugie rzadko.

Darmowy PDF
Webly Mate 7 błędów stron B2B

━━━━━━━

━━━ ━━━━ ━━

━━━━ ━━━ ━━━

━━ ━━━━ ━

━━━━ ━━━

Pobierz PDF →
7 błędów na stronach B2B, przez które tracisz klientów
Praktyczna lista do sprawdzenia aktualnej strony. 12 stron i gotowe checklisty.
  • 7 typowych błędów z realnych audytów
  • Checklista do własnego audytu
  • Konkretne przykłady „przed/po”
Pobrano już 1 247 razy

Może Cię rownież zainteresować:

  • 10 najczęstszych błędów w projektowaniu stron www, które szkodzą Twojemu biznesowi

    Strona internetowa to dziś podstawowa wizytówka każdej firmy w sieci. Niestety, wiele przedsiębiorstw popełnia błędy w projektowaniu stron www, które
    Czytaj dalej
  • 5 błędów, które powodują odrzucenie wniosku o stronę www z dotacji

    Wniosek o dofinansowanie strony internetowej z urzędu pracy to nie jest skomplikowany dokument. A jednak sporo wniosków wraca z odmową.
    Czytaj dalej
  • 5 sprawdzonych sposobów na wyróżnienie się na tle konkurencji w nasyconej branży

    W dzisiejszym świecie biznesu, gdzie każda nisza wydaje się być już zajęta, wyróżnienie się na tle konkurencji stało się jednym
    Czytaj dalej